Gogle VR

Wirtualna rzeczywistość na wyciągnięcie smartfona

Jeszcze do niedawna przeciętnym, typowym użytkownikom obcowanie z wirtualną rzeczywistością wydawało się absurdalnym pomysłem, rodem z filmów sci-fi. I nie dziwnego, biorąc pod uwagę fakt, że między współczesnymi rozwiązaniami a modelami z przeszłości istnieje ogromna przepaść. Wysoki kontrast i idealne odwzorowanie kolorów na urządzeniach coraz bardziej przybliża nam wejście do wirtualnej rzeczywistości, w której należy upatrywać przyszłość wirtualnej rozrywki.

Kolejnym krokiem w drodze ku najnowocześniejszym technologiom wirtualnym są gogle VR (virtual reality). Zanim jednak rozwiązania zaczną być wykorzystywane na szeroką skalę i każdy z nas będzie sobie mógł na nie pozwolić kilka firm zdecydowało się na wprowadzenie dostępnej dla wszystkich i – co ważne – taniej wersji przepustki do świata, który do tej pory był niedostępny.

Tanie i działa

Przystępną wersję nowoczesnych gogli oferuje użytkownikom firma Google. Gigant słusznie zauważył, że smartfona – kluczowy element urządzenia – każdy z nas posiada w kieszeni czy torebce. Wykorzystując go, potrzebujemy jedynie wyposażonej w odpowiednie otwory obudowy. Google, udostępniając użytkownikom odpowiednie elementy (karton, soczewki itp.), pozwoliło własnoręcznie tworzyć proste konstrukcje. Ważne, by karton był odpowiednio dopasowany do modelu.

Innowacyjność i prostota

Mimo początkowo zauważalnego sceptycyzmu rozwiązanie zbiera coraz lepsze opinie. Obniżenie kosztów umożliwia każdemu przetestowanie technologii, do której na razie nie ma dostępu. Co prawda absolutnym hitem i modelem najczęściej wymienianym w publikacjach na temat wirtualnych gogli jest słynny Oculus Rift, jednak jego cena dla większości użytkowników będzie odstraszająca.

Alternatywa

Wspomniany Oculus i tak nie musi obawiać się o klientów. Tak fantastyczna, rewolucyjna technologia na pewno znajdzie nabywców. Na rynku pozostanie jednak luka, którą warto wykorzystać. Dlatego tak sensowne wydaje się zastosowanie w nich możliwości smartfonów i ewentualne oferowanie nie tylko kartonowych nakładek, ale całego asortymentu barwnych modeli.

Jest tego więcej

Gogle Oculus Rift i Google to jednak nie jedyna rynkowa propozycja. Emocje wśród użytkowników budzą też modele firm Samsung i Sony. Co ciekawe, już w latach dziewięćdziesiątych konstruowaniem tego typu urządzeń zajęli się producenci Sega i Nintendo. Start raczkujących technologii zakończył się jednak niepowodzeniem. Sugerując się klęską konkurentów, reszta firm zrezygnowała z inwestowania w ten segment. Uśpione ambicje przebudziła dopiero wiadomość o goglach Oculus. Nagle każdy zdał sobie sprawę, że to naprawdę może działać. Co więcej, stać się przyszłością rynku nowych technologii. Kolejne propozycje rosły jak grzyby po deszczu. Jednak najlepsza z nich została wykupiona przez Facebooka.

Technologia przyszłości

Odchodząc od różnic między wersją w pełni wyposażoną a kartonikiem Google, warto docenić innowacyjność i odważny pomysł giganta. Dzięki niemu każdy w zaciszu własnego domu może poczuć namiastkę wirtualnej rzeczywistości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *